Ciasto z gorzką czekoladą, wiśniami i lawendowym cukrem pudrem

Ciasto z gorzką czekoladą, wiśniami i lawendowym cukrem pudrem

Z potrzeby na coś słodkiego powstało szybkie ciasto. A ponieważ dojrzały już pierwsze wiśnie to idealnie się z ciastem skomponowały. Do tego lawendowy cukier puder i niebanalne ciasto gotowe:) Połączenie słodyczy ciasta, gorzkiej czekolady, kwaśnych wiśni i do tego aromat lawendy nadają ciastu wyjątkowego smaku ...





Składniki:
Na formę o średnicy 21 cm

5 jajek, żółtka oddzielone od białek
2 szklanki mąki tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ szklanki brązowego nierafinowanego cukru
½  szklanki oleju roślinnego
100 gram gorzkiej czekolady (u mnie 72%)
2 szklanki wydrylowanych wiśni
Do oprószenia:
Cukier puder wymieszany z kwiatami lawendy – około 2 łyżki cukru i łyżeczka kwiatów

Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec dosypując partiami cukier. Do ubitej piany, cały czas miksując dodajemy w 3 turach żółtka, i w ostatnim etapie małym strumieniem wlewając olej.  W osobnej misce mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia, dosypujemy do masy i delikatnie miksujemy. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i wlewamy do masy krótko mieszając łyżką, tak by powstały czekoladowe smugi.
Ciasto przelewamy do formy wysmarowanej masłem, na wierzch układamy wiśnie i lekko wciskamy je w ciasto. Formę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i pieczemy około 35 min.
Po upieczeniu i przestudzeniu ciasto posypujemy lawendowym cukrem pudrem.



Smacznego!

Dżem czereśniowy z lawendą

Dżem czereśniowy z lawendą

Kolejny ze smaków lata zamknięty w słoiczku. By osłodzić jesienne wieczory … Polecam Wam wypróbowanie dżemu z dodatkiem lawendy, nada ona oryginalny, wyjątkowy smak oraz zapach.



Składniki:
Na 2 słoiki

800 gram umytych i wydrylowanych czereśni
2 szklanki cukru
2 łyżki pektyny
3 łyżeczki świeżych kwiatów lawendy

Czereśnie umieszczamy w garnku z grubym dnem i zagotowujemy, dodajemy kwiaty lawendy i pektynę wymieszaną ze szklanką cukru. Gotujemy dżem 10 min, po czym dodajemy pozostały cukier i  gotujemy jeszcze 20 minut. Gorący dżem przekładamy do wyparzonych, gorących słoików i zamykamy.



Smacznego!
Biszkopty z wiśniową galaretką i polewą czekoladową -  a'la delicje !

Biszkopty z wiśniową galaretką i polewą czekoladową - a'la delicje !

Coś słodkiego i pysznego ... Puszyste, delikatne domowe delicje to jeden z moich ulubionych deserów. Kto smakował ten wie ;) I choć może nie są tak widowisko piękne, jak te sklepowe, to nadrabiają smakiem. Można oczywiście trochę bardziej się pobawić z dokładniejszym dekorowaniem czekoladą, choć osobiście uważam, że ten czekoladowy nieład artystyczny dodaje ciasteczkom uroku.
Koniecznie wypróbujcie, nie będzie żałować!


 
Składniki:
Biszkopt z połowy porcji jak w przepisie na tort truskawkowy:
 http://myownpleasures.blogspot.com/2015/05/lekki-tort-smietankowy-z-truskawkami.html (na formę 28 cm)
Galaretka  wiśniowa, z domowego soku jak w tym przepisie:
 http://myownpleasures.blogspot.com/2015/05/domowe-galaretki.html
150 gram czekolady deserowej + 1 łyżka oleju roślinnego (można zastąpić czekoladą gorzką lub mleczną)

Przestudzoną galaretkę wylewamy do formy na ciasto na wysokość około 1 cm i odstawiamy do lodówki do stężenia.
Czekoladę łamiemy na kawałki i roztapiamy w kąpieli wodnej, do roztopionej dodajemy łyżkę oleju i mieszamy.
Upieczony biszkopty studzimy, po czym np. wąską szklanką wycinamy kółka. Z galaretki kieliszkiem wycinamy kółka (o obwodzie mniejszym od kółek biszkoptowych). Delikatnie przekładamy galaretkę na biszkopty, lekko dociskając. Ciastka polewamy czekoladą i odstawiamy do lodówki, by czekolada stężała. Pyszne ciasta gotowe!



Smacznego!
Czasem dobrze wyrwać się z miasta ... wieś ma swoje uroki ...

Czasem dobrze wyrwać się z miasta ... wieś ma swoje uroki ...

Bo wieś też ma swoje uroki ...
Dobrze czasem wyrwać się z miasta, pooddychać świeżym powietrzem, nacieszyć duszę widokami, zapachem pół i łąk. Nawet mimo tego, że alergia na pylące trawy, drzewa i kocią sierść odezwała się mocno, warto się oderwać od miejskiego życia choć na chwilę ... Mam ten komfort, że nie pracuję w weekendy i bardzo sobie to cenię, choćby dlatego, że na te dwa dni mogę o pracy zapomnieć i pożyć rodzinnym życiem...
Zapraszam Was zatem na kilka moich weekendowych wspomnień.




 Pracowite pszczółki, ani chwili wytchnienia nie mają...



 Na koty lubię popatrzeć. Uczulenie nie pozwala mi na bliższe relacje, dlatego trzymam się raczej z daleka :) Co nie znaczy, że koty trzymają się z daleka ode mnie ;)



Takie niby zwierzaki, ale porządek musi być - kogut przodem kroczy dumnie ... Żadne tam równouprawnienia miejsca nie mają ;)

 I na koniec pięknie kwitnąca lipa, będą z niej wspaniałe herbaty na zimowe wieczory. Watro więc zadbać o zapas jej suszonych kwiatów.
Pozdrawiam Was gorąco i życzę udanego tygodnia ... a z każdym dniem kolejny weekend coraz bliżej...
Zioła II - Szałwia i Mięta

Zioła II - Szałwia i Mięta

Świeże zioła w kuchni uważam za rzecz niezbędną. Część rośnie w donicach w kuchni, cześć na tarasie a część bezpośrednio między kwiatami na rabatach. 
Dzisiaj zapraszam Was na post o szałwii i mięcie. 
Może uda mi się kogoś przekonać do ich zasadzenia i używania. 
Oprócz walorów zdrowotnych i smakowych mogą też stanowić piękny element dekoracyjny.

Szałwia



Szałwia działa  przeciwzapalnie, przeciwbakteryjne, antyseptycznie a także relaksująco. Poprawia pracę układu trawiennego, łagodzi bóle brzucha. Zmniejsza skłonność do pocenia się. Płukanie jamy ustnej wywarem z szałwii  pomaga przy gojeniu się aft, problemach z dziąsłami, bólu gardła.
Szałwia pomaga obniżyć poziom cukru we krwi. Pomaga leczyć depresję, zmęczenie, nerwice. Łagodzi astmę, zapalenie oskrzeli, zapalenie zatok.
Napar z szałwii dodany do kąpieli stosuje się w chorobach reumatycznych a także schorzeniach skóry. Przemywanie twarzy naparem, działa jak tonik i jest polecane przy problemach z trądzikiem.

Szałwia ma lekko gorzkawy smak, nie przesadzajmy więc z jej dodawaniem do potraw. Wspomaga proces trawienia warto zatem dodać ją do potraw z  tłustych mięs, fasoli, grochu, kapusty. Masło szałwiowe, które możemy przygotować w domu i wzbogacić nim np. smak domowych pierogów, kopytek czy kanapek (jeśli oczywiście używacie masła).


Napar z szałwii:

3 łyżki szałwii zalewamy 1 litrem wrzącej wody i parzymy pod przykryciem 20 minut.
Warto pamiętać, że dłuższe stosowanie może mieć skutki uboczne w postaci zawrotów głowy lub wymiotów.



Mięta

Mięta pieprzowa jest używana głownie ze względu na działanie łagodzące i kojące dolegliwości żołądkowe.  Działa relaksująco i uspokajająco. Herbatę miętową warto pić gdy cierpimy na niestrawność, kolki czy czkawkę. Posiada właściwości przeciwbakteryjne, przeciwskurczowe i przeciwwymiotne.
Świeża mięta świetnie komponuje się z sałatkami, a świeże liście mięty dodane do wody,  wzbogacą jej smak  i sprawią, że napój będzie orzeźwiający.
W kuchni można stosować ją zarówno do zup, mięs jak i deserów. U mnie zawsze rośnie spory zapas mięty w różnych odmianach (czekoladowa, tradycyjna pieprzowa, cytrynowa).
Z mięty możemy przygotować też cukier miętowy lub ekstrakt, na które przepisy znajdziecie na blogu tutaj:
http://myownpleasures.blogspot.com/2015/06/ekstrakt-mietowy.html
http://myownpleasures.blogspot.com/2015/04/cukier-aromatyzowany-mieta.html

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Magdalena. My World , Blogger