Wielkanocna Baba z ajerkoniakiem i gorzką czekoladą - istna rozkosz

Wielkanocna Baba z ajerkoniakiem i gorzką czekoladą - istna rozkosz

Wielkanoc już blisko, czas zaplanować ten czas by spędzić go wyjątkowo ale także pomyśleć o tym, co zagości na naszym świątecznym stole.
W tym roku proponuję Wam fantastycznie pyszną babkę z ajerkoniakiem i gorzką czekoladą. Puszysta, wilgotna, pachnie i smakuje ajerkoniakiem. Na świątecznym stole posmakuje na pewno każdemu. Ma tak wspaniały smak, że lukier którym tradycyjnie dekorujemy babki, czy polewa czekoladowa są tu zupełnie zbędne.



Składniki:

170 gramów mąki pszennej
80 gramów mąki jaglanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody oczyszczonej
160 gramów miękkiego masła
150 gramów cukru
4 jaja
60 gramów gorzkiej czekolady, posiekanej drobno
140 ml ajerkoniaku

Masło ucieramy razem z cukrem, by powstał puszysty krem. Dodajemy po jednym jaju, nie przerywając ucierania.  Mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Do masy maślanej wsypujemy posiekaną czekoladę i w dwóch turach dodajemy wymieszane mąki oraz ajerkoniak i mieszamy łyżką.

Formę na babkę smarujemy dokładnie masłem (jeżeli pieczemy w silikonowej, co polecam gdyż bardzo łatwo wyjąc z niej ciasto i nic do niej nie przywiera, to nie ma potrzeby natłuszczania jej) i wykładamy do niej ciasto.
Babkę pieczemy piekarniku nagrzanym do 180 stopni (piekłam z termoobiegiem)  przez około 40 minut, do tzw. suchego patyczka.
Smacznego!


Tort z wkładką migdałowo bezową i wiśniami

Tort z wkładką migdałowo bezową i wiśniami

Urodziny bez tortu? Niemożliwe! A tort musi być słodki, pyszny, piękny - tak by świętowanie było jeszcze milsze i smaczniejsze.
Śmietankowa masa, migdałowa beza i wiśnie sprawiają, że smakuje idealnie!




Ciasto czekoladowe:
na formę o średnicy 28 cm

150 gramów mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
145 gramów  masła w temperaturze pokojowej
150 gramów gorzkiej czekolady
130 gramów cukru
6 jaj, osobno białka i żółtka
¼ łyżeczki soli
Dodatkowo:
Syrop wiśniowy do nasączenia ciasta

Masło miksujemy z przestudzoną, roztopioną czekoladą. Następnie, nie przerywając miksowania,  dodajemy partiami żółtka i cukier. Wsypujemy mąkę z z proszkiem do pieczenia  i mieszamy łyżką.  Białka ubijamy na sztywno dodając sól. Ubite białka dodajemy do ciasta i mieszamy delikatnie łyżką. Ciasto wylewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
Ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez około 35 minut.

2 migdałowe bezowe blaty :

5 białek
260 gramów cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
150 gramów mielonych migdałów
30 gramów startej na tarce gorzkiej czekolady min. 60 %

Na papierze do pieczenia rysujemy dwa koła o średnicy 28 cm. Papier wykładamy na blaszki.

Białka ubijamy na sztywno, pod koniec, cały czas nadal ubijając, dosypując łyżka po łyżce cukier. Dodajemy mąkę ziemniaczaną i miksujemy. Wsypujemy zmielone migdały i startą czekoladę i mieszamy łyżką. Masę dzielimy na 2 równe części i wykładamy na narysowane na papierze koła.
Blaty bezowe pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni przez około 70 minut, aż będą zrumienione i chrupkie.

Masa śmietankowa:

1000 ml śmietany 36%, schodzonej
fix do śmietany
500 gramów  mascarpone
3 łyżki cukru
słoik wiśni w syropie
dodatkowo dżem wiśniowy

Śmietanę ubijamy na sztywno, pod koniec dosypując fix. Dodajemy cukier i mascarpone i delikatnie miksujemy masę.

Masę dzielimy na 4 części.

Polewa lustrzana:

140 gramów cukru
50 ml wody
80 gramów białej czekolady, posiekanej
100 ml śmietanki 36 %
2 łyżeczki żelatyny + 2 -3 łyżki zimnej wody
barwnik spożywczy

Żelatynę zalewamy wodą, tak by przykryła proszek i odstawiamy na kilka minut, by napęczniała.
W garnku zagotowujemy wodę z cukrem, mieszając by się rozpuścił. Do gotującej wody dolewamy śmietankę i mieszając zagotowujemy. Zdejmujemy garnek z palnika, dodajemy białą czekoladę, żelatynę oraz barwnik (lepiej na początku dodać go mniej i potem dla uzyskania pożądanego koloru ewentualnie dodawać  po kilka kropli).Wszystko bardzo dokładnie mieszamy i ewentualnie przecieramy przez sitko, by pozbyć się grudek. Polewę odstawiamy do wystygnięcia i polewamy nią tort dopiero gdy będzie wystarczająco stężała.


Do dekoracji :
Makaroniki, bezy, posypki itd.

Wykonanie:

Najlepiej wykonać tort w obręczy i zdjąć ją dopiero do dekorowania boków tortu.
Spód czekoladowy nasączamy kilkoma łyżkami syropu wiśniowego.  Na ciasto wykładamy słoik dżemu wiśniowego. Na dżem rozsmarowujemy 1 część masy śmietankowej. Następnie wykładamy blat bezowy i ponownie 2 część masy śmietankowej. Na masie układamy równomiernie wiśnie z syropu, odsączone na sitku, i lekko wciskamy je w masę. Wykładamy kolejny blat bezowy i rozsmarowujemy na nim 3 część masy. 4 częścią masy smarujemy boki tortu. Na wierzch toru wylewamy stężałą polewę lustrzaną i wstawiamy na noc do lodówki.
Następnego dnia przed podaniem dekorujemy tort bezami, makaronikami, posypkami itd.
Smacznego!





Bułeczki drożdżowe z dżemem dyniowym i orzechami

Bułeczki drożdżowe z dżemem dyniowym i orzechami

Fantastyczne, słodkie, pachnące i takie pyszne! A najważniejsze, że domowe. Aż chce się sięgnąć po następną. Nikt się takim bułeczkom nie oprze. Najlepsze domowe drożdżówki nie mają porównania z żadnymi sklepowymi. Spróbujcie sami.






Składniki:
na 1 dużą blachę

560 gramów mąki pszennej
70 gramów cukru
70 gramów masła, roztopionego
szklanka letniego mleka
2 jaja
12 gramów suchych drożdży
szczypta soli himalajskiej
skórka otarta ze sparzonej pomarańczy

Mąkę mieszamy z solą, suchymi drożdżami i cukrem, w środek wbijamy jaja, dodajemy mleko, masło i wyrabiamy ciasto, aż będzie gładko odchodziło od dłoni. Ciasto wkładamy do miski przykrywamy bawełnianą ścierką i odstawiamy, w ciepłe miejsce, na około 1,5 godziny, by ciasto wyrosło.

Nadzienie:
dżem z dyni
¾ szklanki posiekanych drobno orzechów włoskich

Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy (podsypując mąką) na kształt prostokąta o grubości około 1 cm. Smarujemy dżemem i posypujemy orzechami. Ciasto zwijamy w rulon, wzdłuż dłuższego brzegu. Kroimy 3 cm kawałki i układamy je, w odstępach, na blasze do pieczenia (wyłożonej papierem).  Ponownie odstawiamy bułeczki do wyrośnięcia, na około 30 minut. Wyrośnięte drożdżówki pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 stopni (z termoobiegiem) przez około 20 minut. Po upieczeniu studzimy i opcjonalnie polewamy lukrem.

Opcjonalnie lukier:
1 szklanka cukru pudru
skórka ze sparzonej  pomarańczy
3 łyżki soku z pomarańczy

Z podanych składników ucieramy lukier i polewamy nim wystudzone bułeczki.
Smacznego!



orkiszowe ciasto z rodzynkami i pomarańczowym lukrem

orkiszowe ciasto z rodzynkami i pomarańczowym lukrem

Cista ucierane to najprostszy i najszybszy sposób na domowe wypieki. Nie potrzeba też szczególnych umiejętności kulinarnych, by je przygotować. My lubimy takie ciasta najbardziej. Dzisiaj proponuję Wam ciasto z mąki orkiszowej, mojej ulubionej, jest puszyste, delikatne i pyszne!!! Spróbujcie wypieków z tej mąki, bo warto zamienić zwykłą mąkę pszenną na właśnie tą.



Składniki:
Na formę 21x21 cm

2 i 1/2 szklanki mąki orkiszowej
1 i ½ łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
200 gramów jogurtu naturalnego
½ szklanki leju rzepakowego
3 jaja
½ szklanki cukru
Skórka otarta z 1 sparzonej pomarańczy
¾ szklanki rodzynek

Lukier:
3 łyżki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
1 szklanka cukru pudru
Posypki do dekoracji

Jaja i cukier ucieramy mikserem przez kilka minut, by powstał puszysty krem. Dolewamy małym strumieniem olej i jogurt naturalny, cały czas nie przerywając miksowania. Na koniec dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną oraz skórkę z pomarańczy i rodzynki. Mieszamy wszystkie składniki łyżką i przekładamy do formy silikonowej. Ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 stopni przez około 45 minut, do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu studzimy.

Sok z pomarańczy ucieramy z cukrem pudrem. Gotowy lukier powinien być gęsty, polewamy nim wystudzone ciasto opcjonalnie możemy je jeszcze udekorować posypkami.
Smacznego!



Luty 2018 na zdjęciach

Luty 2018 na zdjęciach


 Luty taki krótki, taki intensywny minął w mgnieniu oka. Zachwycił zimą, mrozem, białym puchem okrył świat wokół. Ale pora na wiosnę, niech przyniesie optymizm, radość z budzącej się do życia przyrody i piękno zieleni i kolorów.






Wróciły dziś do mnie nad ranem,
jak z nieba,
zgubione jaskółki
na długą niepamięć skazane
nasze dawne
zabawne
pocałunki.

Te znad rzeczki,
te z łąki,
te z lasu,
te pośpieszne, bo nie masz już czasu,
te gorące, zdyszane,
i te senne nad ranem,
te liryczne i śliczne,
i pornograficzne,
te kradzione od żony
i te kłamstwem słodzone,
tamte z klatki schodowej
i z windy,
te miętowe i te anyżkowe,
i te inne od innych,
a na końcu - te troszkę mokre od łez,
po których nie ma już śladu,
a przecież
jest.

Dawne zabawne
Agnieszka Osiecka.

















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Magdalena. My World , Blogger